Witamina D – mała witamina, wielki wpływ

Witamina D często nazywana jest „witaminą słońca” – i to nie bez powodu. Wystarczy kilkanaście minut dziennie na słońcu, żeby nasz organizm zaczął ją produkować. Ale… czy na pewno wystarczy? W rzeczywistości niedobór witaminy D to problem powszechny – i wcale nie dotyczy tylko zimy. Mimo że mieszkamy w czasach suplementów, diet pudełkowych i aplikacji zdrowotnych, wiele osób wciąż zmaga się z jej zbyt niskim poziomem. Dlaczego tak się dzieje? Jakie ma to skutki? I co można z tym zrobić? Już tłumaczymy

Czym właściwie jest witamina D?

Witamina D to tak naprawdę nie jedna, a kilka substancji – najważniejsze dla człowieka to D2 (ergokalcyferol) i D3 (cholekalcyferol). Ta druga jest szczególnie istotna, bo to właśnie ją produkujemy pod wpływem promieni UVB.

Ale witamina D to nie tylko „jakaś tam witamina”. To związek o działaniu zbliżonym do hormonu – wpływa na funkcjonowanie niemal każdej komórki naszego ciała. Bez niej trudno mówić o dobrej odporności, mocnych kościach czy sprawnym układzie nerwowym.

Skąd ją bierzemy?

Źródła witaminy D:

  • Słońce – nasza skóra potrafi sama ją produkować, ale tylko wtedy, gdy promienie UVB docierają do niej bez przeszkód (czyli bez filtra, ubrań i… przez większą część roku w Polsce po prostu się to nie dzieje).

  • Dieta – tłuste ryby morskie (łosoś, śledź, makrela), jaja, mleko i jego przetwory, wątróbka.

  • Suplementy – tu najczęściej sięgamy po D3 z lanoliny lub z alg.

Kiedy mamy niedobór?

Niedobór witaminy D nie zawsze daje wyraźne objawy. Często to po prostu:

  • zmęczenie bez wyraźnej przyczyny,

  • częste infekcje,

  • bóle mięśni i kości,

  • pogorszenie nastroju (tak, depresja sezonowa to też często wina niedoboru D!),

  • osłabienie siły mięśniowej, szczególnie u starszych osób.

Brzmi znajomo? Jeśli tak, warto sprawdzić poziom witaminy D we krwi. To proste badanie, które możesz wykonać praktycznie od ręki, np. tutaj: https://zdrowegeny.pl/badanie-krwi/witamina-d-metabolit-25oh.

Dlaczego to takie ważne?

Bo witamina D wpływa na:

  • układ odpornościowy – osoby z niskim poziomem „D” częściej chorują,

  • kości – bez niej wapń się nie wchłania, co może prowadzić do osteoporozy,

  • serce – niedobory zwiększają ryzyko chorób układu krążenia,

  • nastrój – coraz więcej badań wiąże jej niski poziom z depresją,

  • płodność i przebieg ciąży – to szczególnie ważne dla kobiet planujących dziecko.

Kto powinien się szczególnie martwić?

  • Osoby unikające słońca (świadomie lub z powodów zdrowotnych),

  • Osoby z ciemniejszą karnacją (potrzebują więcej UVB do produkcji D),

  • Starsze osoby (skóra produkuje mniej witaminy D z wiekiem),

  • Osoby z nadwagą lub otyłością (witamina D „chowa się” w tkance tłuszczowej),

  • Wegetarianie i weganie (jeśli nie suplementują D),

  • Kobiety w ciąży i karmiące.

Jak sprawdzić poziom witaminy D?

Najdokładniejszym i rekomendowanym przez lekarzy wskaźnikiem jest poziom metabolitu 25(OH)D w surowicy krwi. Wynik w zakresie 30–50 ng/ml uznaje się za optymalny. Poniżej 20 ng/ml? To już niedobór, który warto uzupełnić jak najszybciej.

I co dalej, jeśli mam niedobór?

Zazwyczaj lekarz zaleci suplementację – często w dawkach wyższych niż te dostępne w standardowych tabletkach z drogerii. Dobrze też:

  • wychodzić na słońce (jeśli to możliwe, bez filtra przez 15-20 minut dziennie),

  • wprowadzić do diety tłuste ryby,

  • monitorować poziom D co kilka miesięcy, jeśli masz ryzyko niedoboru.

Podsumowując:

Witamina D to mała rzecz o wielkim znaczeniu. Nie tylko dla kości, ale dla całego organizmu. Warto o nią zadbać – bo czasem wystarczy jedno badanie, by zrozumieć, dlaczego od jakiegoś czasu czujesz się… po prostu gorzej.