Jakie firany wybrać? Gdzie je kupić w Poznaniu?

Pozornie błaha kwestia wyboru firan przy wyposażaniu wnętrz, jest w naszych rodzinach często bardzo sporna. Jaki rodzaj tkaniny? Zaciemniająca czy nie? Jaki kolor do jakiego stylu? A na końcu gdzie je kupić, żeby uzyskać ten wymarzony efekt? Dzisiaj w partnerstwie z Poznańską firmą Małgorzata Dekoracja i Automatyka, powiemy wam trochę na ten temat.

Od czego zacząć?

Na początku musimy zwyczajnie określić co, gdzie właściwie potrzebujemy. We wszystkich wnętrzach układ okien jest różny, ale można wyodrębnić tutaj kilka popularnych sytuacji. Na pierwszy ogień pójdzie kuchnia. Od lat jesteśmy nauczeni że „do kuni to tylko zazdrostki”. Nic bardziej mylnego. Zazdrostki zdecydowanie wychodzą już z mody, a na ich miejsce szturmem wdzierają się rolety rzymskie. A dlaczego one? W większości kuchni, nasze okno kończy się jakieś 20cm od blatu, lub rama pokrywa się z nim. Potrzebujemy wiec tutaj czegoś co trudno ubrudzić i nie będzie dotykać blatu, na którym tworzymy różne przedziwne mikstury. Firanki więc odpadają. Ale właściwie nie do końca. W ich miejsce możemy zastosować zwykłą roletę rzymską, albo w układzie duo. (2 rolety jedna za drugą, jedna wykonana z tkaniny dekoracyjnej, druga z firankowej) W dzień, podczas gotowania, możemy je zwinąć tak, że będą się kończyć ok 25cm od sufitu. Wieczorami za to, gdy potrzebujemy trochę zaciemnienia, spuszczamy je do samego dołu i w przeciwieństwie do rolet zwijanych, tworzą z naszej kuchni przytulny kącik.

Drugim punktem spornym może być salon. Tutaj musimy się najpierw zastanowić co będziemy tu robić. Czy lubimy długimi wieczorami oglądać wciągające filmy i seriale, czy jednak spędzamy tutaj w ciągu dnia tylko chwile rano i wieczorem, a zaraz potem uciekamy do pracy lub do łóżek. Dla kinomaniaków, nieodzownym elementem będą zasłony zaciemniające (blackout), lub chociaż przyciemniające (dimout). Dzięki nim, każdy seans stanie się dużo bardziej efektowny. Dla tych, którzy jednak nie gustują w spędzaniu czasu przed ekranem telewizora, zazwyczaj starczą zwykłe boki dekoracyjne. Jak mówi Pani Małgorzata Kaczmarek, założycielka firmy „w ciągu dnia będą one praktycznie tak samo efektowane jak w przypadku zasłon na całe okna, zaoszczędzimy jednak dosyć sporo pieniędzy w naszym domowym budżecie”.

Ostatnim pomieszczeniem, które z wami odwiedzimy będzie sypialnia. Tutaj ze względów praktycznych, najlepszym wyborem będą zasłony blackout lub dimout. To one zapewnią nam komfortowy sen przez długie godziny, nawet w ciągu dnia. A gdy jednak zbyt długi sen, staje się nasza prawdziwą zmorą, firma Małgorzata ma dla was bardzo funkcjonalne rozwiązanie. Chodzi nam dokładnie o karnisze elektryczne. Dzięki nim, będziemy mogli regulować światło wpadające przez nasze okna do woli. Ale właściwie jak? Karnisze elektryczne, jak sama nazwa wskazuje, są to karnisze szynowe na których zawisną nasze zasłony, tylko że z napędem elektrycznym. Dzięki temu, że mają w sobie wbudowane moduły do sterowania nimi praktycznie z każdej aplikacji inteligentnego domu, możemy zaplanować sobie dokładnie o której godzinie nasze zasłony rozsuną się i w akompaniamencie budzika, powita nas nowy dzień.

Jakie dekoracje, do jakiego stylu?

Nie ma nigdzie takich reguł, które by określały, że np. do loftu to tylko delikatne firanki, z tkaniny o splocie lnu. Co do tkanin i ich kolorów, nie mat także żadnych sztywnych reguł, którymi powinniśmy się kierować, ale mamy dla was kilka wskazówek. Po pierwsze sprawdźcie, jak wybrana tkanina wygląda w świetle dziennym i sztucznym. Rozbieżność może być na prawdę zadziwiająca. Po drugie, szukajcie inspiracji. Chociażby na stronie firmy Małgorzata, znajdziecie naprawdę tonę gotowych, pięknych wyborów do różnych stylów. Po trzecie i najważniejsze, dajcie się ponieść fantazji. Niech wasze dekoracje wyglądają naprawdę olśniewająco! Gdy następnym razem odwiedzą was znajomi, na pewno zasłony rzuca im się w oczy.

Gdzie kupić firany?

Tutaj mamy tylko 2 opcje. Albo sami zamawiamy coś w Internecie, albo wybieramy dekoracje ze specjalistami takimi jak Małgorzata Dekoracja i Automatyka. Bez wątpienia, „działanie na własną rękę” nie daje nam pewności uzyskania wymarzonego efektu. Zasłony mogą wyjść, za długie, za krótkie, albo co chyba najgorsze, za wąskie. Z tkaninami też wtedy jest dużo trudniej. Musimy polegać na ekranie naszego urządzenia, albo płacić za każde otrzymane próbki. Odwiedzając salon, bądź zapraszając specjalistów do siebie, mamy możliwość wybrania wszystkiego na żywo, a profesjonale pomiary dają gwarancje, że wszystko będzie uszyte idealnie. Ale pewnie jest to drogie? Statystycznie zamawiając zasłony w Małgorzacie, płacimy nawet ok 20% taniej niż za podobne w Internecie. A więc co wybieracie?